28 cze 2012

Bezrobocie duże a i tak cztery na dziesięć firm w naszym kraju nie może znaleźć pracowników

Mimo że bezrobocie w naszym kraju wciąż rośnie, to i tak zatrważająco wiele firm napotyka na trudności w znalezieniu wartościowego pracownika na konkretne stanowisko pracy. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, co może być przyczyną tego stanu rzeczy?


Czytając rozmaite artykuły, raporty badań i statystyki można doznać pewnego dysonansu... Z jednej strony GUS i informacja o spadku bezrobocia (być może przesadnie optymistyczna ze względu na wysyp prac sezonowych), z drugiej strony media i top newsy na temat jego wzrostu. I bądź tu człowieku: kandydacie, pracowniku, pracodawco mądry. Niżej przedstawiam kilka najświeższych nowinek z tego obszaru w kontekście pracodawcy szukającego wykwalifikowanej kadry specjalistów.

Jak wskazuje agencja doradztwa personalnego Manpower Group: cztery na dziesięć firm nie może znaleźć pracowników. Wbrew pozorom to duży odsetek...

Dlaczego tak się dzieje, skoro mamy w naszym kraju tak wysoki wskaźnik bezrobocia? 
Odpowiedź na to pytanie jest raczej banalna: brakuje nam wykwalifikowanych specjalistów, którzy spełnialiby oczekiwania pracodawców. 

Dlaczego? 
Ponieważ tzw. rasowi specjaliści są nieosiągalni na rynku pracy dla innych pracodawców z uwagi na to, że zazwyczaj mają już zatrudnienie, są zadowoleni ze swojej pracy i w związku z tym, nie bardzo mają ochotę z niej rezygnować. Z drugiej strony, jeśli nie mają zatrudnienia, kierują swoje poszukiwania za granicę. Na zagraniczne eskapady decydują się zazwyczaj osoby mające pozytywne doświadczenia lub skojarzenia z pracą poza granicami kraju. Bądź też ci specjaliści, którym poszukiwanie zatrudnienia w Polsce przywodzi na myśl negatywne skojarzenia (często będące pochodną ich osobistych doświadczeń na tym gruncie), jak np.: długotrwałe, wieloetapowe procesy rekrutacyjne prowadzące w ich mniemaniu donikąd; brak feedbacku ze strony pracodawcy/rekrutera po rozmowie kwalifikacyjnej; rozczarowanie związane z proponowanymi gażami na specjalistycznych stanowiskach w wielu firmach. Ostatnio na stronie jednego z polskich UP widziałam dwa ogłoszenia o pracę, które wprawiły mnie w lekkie osłupienie: Grafik/Projektant vs Sprzątaczka. W jednym oczekiwania adekwatne do stanowiska i w drugim oczekiwania adekwatne do stanowiska, każde zaś z propozycją wynagrodzenia 1500 zł brutto. Czy w takiej sytuacji może jeszcze kogoś dziwić frustracja przepełniająca wielu specjalistów? 

Pamiętajmy jednak, że to tylko jedna strona medalu. Istnieje jeszcze cała masa specjalistów tzw. „nie w pełni jeszcze ukształtowanych”, których dramat polega na tym, że nie zawsze w „wykształcenie” i „wyspecjalizowanie” takiego pracownika firma chce lub ma możliwość inwestować...

Warto w tym momencie wspomnieć i o tym, że wiele osób pozostaje bezrobotnymi z wyboru: nie poszukują oni zatrudnienia, nie zamierzają podejmować pracy lub pracują na czarno (nawet na stanowiskach nie związanych wyłącznie z pracą fizyczną). 

Kolejnym problemem wartym zasygnalizowania jest również fakt, że w/w bezrobotni zazwyczaj nie dysponują odpowiednimi kwalifikacjami do wykonywania pełnowartościowej pracy na danym stanowisku. 
Bywa też, że nawet jeśli mieliby oni sposobność podniesienia swoich kwalifikacji dzięki szkoleniom, to tak się nie dzieje, gdyż:
  • nie przejmują inicjatywy w celu zdobycia nowych kwalifikacji
  • brakuje na rynku dostępu do specjalistycznych szkoleń podnoszących kwalifikacje bezrobotnych
  • dostępne szkolenia nie spełniają oczekiwań i dotyczą innych dziedzin niż oczekiwane przez bezrobotnego czy pracodawcy (np.: uprawnienia na wózki widłowe, obsługa komputera, autoprezentacja, kurs szwaczki, etc.)

Na polskim rynku pracy od dłuższego już czasu zaobserwować można permanentny wręcz deficyt specjalistów wśród następujących grup zawodowych: 
  • inżynierów, posiadających odpowiednie kwalifikacje do objęcia konkretnego stanowiska pracy
  • informatyków
  • programistów
  • specjalistów z zakresu baz danych
  • specjalistów w dziedzinie zarządzania projektami
Paradoksalnie, mimo wielu ogłoszeń o pracę wciąż skala bezrobocia jest duża.

I tak błędne koło się zamyka. Czy coś da się z tym zrobić? Na to pytanie nie potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi: czas pokaże, wszak wszystko tak naprawdę zależy od bardzo wielu czynników...

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz